Lekcja pokory na żuczkach

Z śpiewaniem czytania nie ma problemu – sama wybieram odpowiednią, wygodną dla mnie wysokość dźwięku biorąc go z tzw. „mańki” czyli z głowy. Do zaśpiewania (przy tonie prorockim) są raptem dwie figury plus czasem pauza. I tekst sam niesie, bo treść zagarnia i prowadzi. Ale są jeszcze te straszne responsoria i antyfony. Aaaaaa! Dopóki śpiewam […]