Amor strzela literkami

Przyszły. Całe dwie, starannie zapakowane w tekturę i, pomimo przebycia oceanu, suche. Rozpakowałam je, jak tylko drzwi empiku zniknęły mi z pola widzenia. Arcybiskup Fulton Sheen – autobiografia i jego „Alfabet” (forma książki u nas znana głównie z „Alfabetu Kisiela”). Łapczywie rzuciłam się na jedno i drugie, wdychając z namiętnością nałogowca zapach druku i kleju. […]