Modlitwa (nawiedzonego) psychoanalityka

by abp Fulton Sheen (tłumaczenie moje więc proszę o miłosierdzie): „Dzięki Ci, o Panie… że nie istnieje coś takiego jak wina, że grzech jest tylko mitem, że Ty, o Ojcze, jesteś tylko projekcją wynikającą z kompleksu ojca. Być może jest coś nie tak z moimi stłumionymi popędami, ale z pewnością z duszą jest wszystko w […]

Jesień nie sprzyja odpoczynkowi

Dziś spotkanie Grupy Sychar. Dobrze było dwa tygodnie temu usiąść przed tymi paniami (bo tylko panie przyszły) i słuchając ich odkryć, że istnieją ludzie, dla których moja wiedza jest potrzebna. Poczułam się jak Filip na drodze do Gazy, który od urzędnika królowej Kandaki usłyszał: „Jakżeż mogę rozumieć, jeśli mi nikt nie wyjaśni?” Bo te panie […]

Amor strzela literkami

Przyszły. Całe dwie, starannie zapakowane w tekturę i, pomimo przebycia oceanu, suche. Rozpakowałam je, jak tylko drzwi empiku zniknęły mi z pola widzenia. Arcybiskup Fulton Sheen – autobiografia i jego „Alfabet” (forma książki u nas znana głównie z „Alfabetu Kisiela”). Łapczywie rzuciłam się na jedno i drugie, wdychając z namiętnością nałogowca zapach druku i kleju. […]

Parapet na granicy światów

Budynek powstał na początku dwudziestolecia międzywojennego. Został wybudowany w czynie społecznym (wtedy jeszcze takie działanie oznaczało dobrowolne stworzenie czegoś wspólnie dla dobra wspólnoty :D). Z przestronnymi korytarzami, dużymi, widnymi salami i wygodną klatką schodową o metalowych poręczach. Tak, zjeżdżaliśmy po nich :] Całość była nakryta dwuspadowym dachem, na tyle dużym, że mieściły się w nim […]

Przemknęłam przez Rynek

Halny sieje liśćmi jesień. Niebo w bezkres błękitne nad ulicami zabałaganionymi kolorową liściawą. Wieże Mariackie migoczą na tle ołowianej chmury złotymi chorągiewkami wiatrowskazów, jakby Bazylika była niczym więcej, jak wielką zabawką słońca i wiatru. Szkoda, że nie ma czasu tak po prostu stanąć i dać się zasypać liściom, z wzrokiem utkwionym w bajkowe kolory połyskujące […]