Tradi-trapistycznie

Przypomniało mi się wieczorkiem wczorajszym: „Przebrnąłem przez mszę w nieutulonej nędzy. Po Gloria powiedziałem „Dominus vobiscum”, a potem zastanawiałem się, czy odmówiłem Gloria, z nadzieją, że tak, sięgnąłem do mszału i odmówiłem w otumanieniu Kolektę. Podczas Ofertorium przyjrzałem się bliżej podstawie kielicha, będącej labiryntem najzawilszej roboty snycerskiej, i nagle przyszło mi do głowy, że chyba […]