Pokarało

Najpierw zdechł domowy. Następnego dnia zapakowałam kompa na swe wyurlopowane plecy i zaniosłam do pracy. Wtedy zdechł pracowy. A tak dokładnie to został zdechnięty. Kto by pomyślał, że klerycy to zdychaciele internetu, ech. W zawiązku z tym wczoraj robiłam wszystko, co miałam do zrobienia na kompie bez potrzeby zapuszczania się w sieć a dziś pracuję […]