Było, będzie

Wiem, wiem, powinnam napisać o smutku, skupieniu, przejęciu tragedią. Ale pisząc to – skłamałabym, a mamusia mnie uczyła, że trzeba mówić prawdę. Bo z punktu widzenia niedzielnego obserwatora, to miasto wypełnił klimat pikniku. Ale pikniku przeniesionego żywcem z XIX wieku: puste ulice bez parkujących na każdym skrawku wolnego miejsca samochodów, cisza nad miastem, bo poza […]