A, bo mam aparat w komórce…

Zwyczajne, zimowe zdjęcie. Bardzo mroźne południe, przecedzone przez gazę wysokich chmur światło. Kolejne z tej serii. Zachwyciło mnie spokojne piękno bulwarów, brakowało tylko zmarzniętej rzeki i małych postaciek łyżwiarzy a byłby ruchomy Breughel. I ta cisza, której nie były w stanie przepłoszyć głosy spacerowiczów. A to zdjęcie z gatunku: jak zniechęcić klientów do wchodzenia do […]