W brzuchu wieloryba

Betonowe wsporniki wyglądają jak żebra, przede mną oświetlony trójkąt kamiennego postumentu ze złotym tabernaculum. Nade mną, przede mną, obok mnie przestrzeń, wielka otwarta przestrzeń nocnego półmroku i stłumionych odgłosów z zewnątrz. Siedzę sobie i drzemię nad brewiarzem. Prorocki urlop w brzuchu służewieckiego wieloryba na okazję początku kalendarzowego roku. Trzeba mi zapamiętać tę zaciszną przestrzenność, żeby mieć […]