Wiara pachnie kwitnącymi lipami

Przynajmniej dla mnie. To jedno z moich najwcześniejszych wspomnień związanych z Kościołem: jest upalne, letnie przedpołudnie. Msza w starym, drewnianym kościółku. Stoję z rodzicami na zewnątrz, pod szpalerem starych lip, które właśnie kwitną i pachną miodem. Ich liście, poruszane delikatnym wiatrem, przesiewają intensywne światło słońca i zamieniają je w teatr cieni na bocznej ścianie oszalowanego […]