Filippi

Fascynuje mnie strażnik więzienia z dzisiejszego pierwszego czytania (Dz 16,22-34). Serio. Zdecydowanie nadgorliwy, przejęty swoim zadaniem do granic możliwości, pełen lęku. Może boi się, bo wie, że ma uwięzić ludzi, którzy wyrzucili z opętanej ducha wieszczącego a dodajmy, że Paweł zrobił to jakby od niechcenia, po prostu był już zmęczony jej ciągłym krzykiem (por. Dz 16,18)? […]