Manicheizm ala pismo katolickie

Małe wyjaśnienie przed lekturą: wpis ten wywołał serię korespondencji pomiędzy mną a asystentem kościelnym „Don Bosco”, ks. Andrzejem Godyniem SDB, którego chciałam tu przeprosić za sugestię, że puścił tekst do druku bez jego uprzedniej lektury. Muszę też przyznać, że ks. Godyń wykazał się duża klasą i spokojem, za co mu serdecznie dziękuję a tekst oczywiście czytał 🙂

Oryginalna treść wpisu:

Najpierw stosowny cytacik (Don BOSCO, 5/2009):

Co więcej, sporządzone są także [w komórkach pluripotencjalnych] projekty dalszego rozwoju, a nawet naprawy po jakiejkolwiek katastrofie. To Stwórca stworzył ten program życia (program śmierci i defektów w genach wprowadził Szatan [podkreśl. moje]) i dba nieustannie, aby funkcje na dziś i na jutro były realizowane w sposób celowy.

W czym problem w podanym stwierdzeniu? Ano w wytłuszczonym fragmencie mówiącym, że Szatan w jakikolwiek sposób jest w stanie ingerować w akt stwórczy, np. wprowadzając modyfikacje do genów czy tworząc tzw. gen śmierci.

Nie, Drodzy Autorzy i Ty, Asystencie Kościelny tego pisma, Szatan nie miał, nie ma i mieć nie będzie wpływu na akt stwórczy, co oznacza, że nic do naszego genomu nie wprowadzał ani nie zmieniał. Program śmierci w komórce służy temu, aby nie rozwijała się bez końca tylko aby po spełnieniu swojego zadania umierała ustępując miejsca nowym komórkom. Defekty w genach są wynikiem uszkodzenia wewnętrznego systemu kontroli w komórkach, czyli taką samą chorobą, jak inne. Owszem – śmierć i choroby weszły na świat w wyniku podszeptów Szatana, ale to nie znaczy, że Szatan majstrował przy naszym genomie!

Tego typu sugestie to wizja świata, w którym mamy dwóch Bogów: dobrego i złego i obaj mają taki sam wpływ na rzeczywistość. Nie – jest tylko Jeden Stwórca, bo jest tylko Jeden Bóg. Nawet to, że w Trzech Osobach, niczego nie zmienia. Jesteśmy chrześcijanami, manicheizm to herezja oraz przeżytek.

Konsultacja medyczna: Morfeusz (dzięki 😉 )
Zainteresowanych odpowiedzią Autorów tekstu na moje zarzuty zapraszam TUTAJ

12 myśli nt. „Manicheizm ala pismo katolickie

  1. Podpisuję się wszystkimi kończynami.
    Obrazowo mówiąc: gdyby ludzkie komórki były nieśmiertelne, człowiek wyglądałby jak jeden wielki nowotwór. W tekście jest też kilka „błędów medycznych”.

    • Suzet, jak dobrze, że się odezwałaś! Nie mogę się dostać na twojego bloga i bardzo mi z tym źle, no. Jestem na bloxie zarejestrowana jako sowiniec, daj mi jakieś hasło czy cóś – mój adres email to: kwartalnik@espe.pl. Pliiiiz 🙂

  2. … ehhhh,powiało wcytaciku przytoczonym przez Szanowną Panią Redaktor manicheizmem w czystej postaci.
    Z tego co widzę wszyscy „kochamy” nieścisłą pseudonaukowość.

    Asystencie kościelny cytowanego pisma -> gratuluję uważnej lektury ;p. Pozdrawiam ciepło -e.

  3. … tak się składa,że znam pisemko „Don Bosco” i dziwi mnie niezmiernie – przepraszam za wyrażenie – wciskanie ludziom „ciemnoty” ubranej w dziwną retorykę. Kilka wyszukanych zwrotów i opary piekielnej siarki i pseudonaukowy wywód gotowy.

    Tylko Pani Redaktor,ja i jeszcze kilka osób wiemy,że ten wywód jest pseudonaukowy.

    Ale są ludzie uznający słowa autora artykułu za pewnik… i tutaj pojawia się problem.

    Obawiam się,że to nie jest jedyny „kwiatuszek” na łące katolickiej prasy w tym kraju.Bardziej mnie to smuci niż irytuje.

    I zastanawiam się nad poziomem teologicznej wiedzy (i medycznej) autora artykułu i nad jego szacunkiem do czytelnika.

    a „Seksmisja ” rulez 🙂

  4. Bez sensu ten tekst. Oczywiście, że grzech pierworodny ma swoje przełożenie na ludzką naturę także fizyczną. Co to ma wspólnego z manicheizmem? Jeśli „przez grzech na świat przyszła śmierć” to przecież musiało się to dokonać także na płaszczyźnie budowy fizycznej ciała ludzkiego.

    Sama autorka pisze: „Defekty w genach są wynikiem uszkodzenia wewnętrznego systemu kontroli w komórkach, czyli taką samą chorobą, jak inne. Owszem – śmierć i choroby weszły na świat w wyniku podszeptów Szatana”

    po czym zaraz sobie zaprzecza, bez żadnego związku przyczynowo-skutkowego:

    „ale to nie znaczy, że szatan majstrował przy naszym genomie!”
    A skąd wie, że tego właśnie nie znaczy?

    ps.
    gratuluję klakierom za komentarze bez zrozumienia tematu

    • Tekstem źródłowym dla informacji o grzechu pierwszych rodziców jest Rdz 3, ale warto cofnąć się do Rdz 2,16-17: „A tak przykazał Pan Bóg człowiekowi: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać do woli, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz” Człowiek jest już stworzony (łącznie ze swoim genomem) a Bóg wyraźnie mu mówi, że istnieje możliwość śmierci. Adam i Ewa byli stworzeni przez Boga, nigdzie nie ma mowy o tym, że miał w tym udział szatan a jednak oboje umarli (karty ich chorób niestety się nie zachowały), co sugeruje, że śmierć fizyczna została w nas wpisana przez Boga, nie przez szatana.

      Orygenes, komentując Księgę Rodzaju, napisał, że fizyczna śmierć jest łaską, gdyż pozwala nam wyrwać się z doczesności, w której działa diabeł i grzeszymy, bo inaczej musielibyśmy pokutować całą wieczność. Tymczasem fizyczna śmierć pozwala nam spłacić dług zaciągnięty grzechem, zaś dzięki Chrystusowi możliwe jest nasze zmartwychwstanie.

      Co do sugerowanego przez Pana braku związku przyczynowo-skutkowego: „śmierć i choroby weszły na świat w wyniku podszeptów Szatana” – chodzi mi o to, że jest to kara jaką ponosimy za posłuszeństwo Ewy Szatanowi a nie wynik jego działań stwórczych. Mówiąc obrazowo: rodzic mówi dziecku, że jak będzie się wychylać z okna to wypadnie i zrobi sobie krzywdę, ono podpuszczone przez kolegę wychyla sie i w końcu wypada, ale to nie kolega go wypchnął, on tylko namawiał. Choroby i śmierć fizyczna są konsekwencją grzechu. Szatan namawia nas do grzechu i tak powoduje śmierć i choroby, pośrednio, niczego nie stwarzając czy zmieniając w nas samych.

      Wiem, jak trudno jest uwierzyć, że Bóg kocha WSZYSTKO, co stworzył, łącznie z wirusami i pasożytami. Tylko pytanie brzmi: czy to, co jest defektem natury z naszego punktu widzenia, jest tym defektem obiektywnie? Taka na przykład mutacja genetyczna uprzykrzająca życie współczesnym Afroamerykanom poprzez powodowanie u nich podatności na nadciśnienie i skłonność do tycia, ich przodkom umożliwiła przeżycie podróży statkiem handlarzy niewolnikami.

  5. 1. Bóg stworzył naturę ludzką jako „dobrą i bardzo dobrą”. Tu zgoda.
    2. Przez grzech weszła na świat śmierć. (św. Paweł do Rzymian) a natura ludzka – duchowa i FIZYCZNA została skażona.
    3. Grzech pierworodny wraz z naturą ludzką jest przekazywany przez zrodzenie, a nie przez naśladowanie (sobór trydencki). Czyli że popsutą naturę (więc popsutą fizyczność) dziedziczymy po rodzicach.

    4. Jeżeli cała natura fizyczna człowieka jest zapisana w genach, to jest w niej zapisane także owo zepsucie, które pochodzi nie od Boga, ale od złego.

    5. Że grzech może niszczyć dobrą naturę, wynika z każdego nałogu: nikotynizmu, alkoholizmu, narkomanii itp. Jeśli nałogowo palisz, zmieniasz (psujesz) swoje DNA, i zepsucie to przekażesz w genach dzieciom. Wynika to nie z jakiejś manichejskiej władzy twojej czy diabła nad ludzką naturą, ale na konsekwencji ludzkiej wolności.

    • Zgadzam się co do 2 i 5, ale zastanawiam się, co Pan rozumie przez naturę. W orzeczeniu soboru trydenckiego pojęcie to jest pojęciem scholastycznym i oznacza wewnętrzną istotę danego bytu definiująca sposób jego działania. Specyfika ludzkiej natury polega na posiadaniu rozumu i wolnej woli. Grzech pierwszych rodziców zaciemnił ludzki umysł i osłabił wolę i tak należy tłumaczyć skażenie natury. To oczywiście przyniosło także skutki fizyczne, o niektórych wspomina Pan w punkcie 5, ale stan grzechu pierworodnego, który dziedziczymy po rodzicach, polega przede wszystkim na zerwaniu łączności z Bogiem: „Grzech będzie przekazywany całej ludzkości przez zrodzenie, to znaczy przez przekazywanie natury ludzkiej pozbawionej pierwotnej świętości i sprawiedliwości (podkr. moje)” KKK 404. Przez nasza duchową słabość staliśmy się podatni na działanie Złego, ale grzechu pierworodnego nie dziedziczymy genetycznie. A już na pewno dziełem Złego nie jest nasza śmiertelność – on robi tylko za kata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s