Jezus umiera na krzyżu. „I Thirst”

Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. (J 19,28)

Dwa słowa z tytułu odpowiadające polskiemu „pragnę” widnieją we wszystkich kaplicach sióstr „kalkucianek” na świecie. Streszczają ich charyzmat, ale przede wszystkim pzypominają, co jest główną motywacją do życia tym charyzmatem.

Pragnę.

Kiedy przyprowadzili Mu kobietę, którą pochwycono na zdradzie męża, milczał. Janowe mijanie sie płaszczyzn rozumienia: po ludzku to sąd na niewierną żoną, po Bożemu domaganie się osądu nad Izraelem. Bo Izrael to umiłowana oblubienica Boga, która z uporem Go zdradza, biega za błyskotkami i nie panuje nad swoim pożądaniem: „Młoda, szybkonoga wielbłądzica, brykająca na wszystkie strony, wyrywając się na pustynię w swej niepohamowanej namiętności chwyta łapczywie powietrze. Któż powstrzyma jej żądzę? Ktokolwiek jej szuka, nie musi się trudzić: znajdzie ją w miesiącu jej rui.” To nie powieść softporno, to prorok Jeremiasz (2,23-24) i jego diagnoza stanu duchowego Jerozolimy. Bóg przemawia najczulszymi słowami, daje wolność, czuwa, karmi, poi i jest zdradzany. Opuszczany. Zapominany.

A On nie potrafi przestać pragnąć tej jednej, wybranej. Jeśli ktoś nigdy w życiu nie czuł pożądania, nie zrozumie Boga. A jeśli czuł, musi go zadziwić fakt, że Bóg pomimo tego, że Jego pragnienie nieskończenie przekracza nasze, nie robi niczego, żeby wymusić na nas Swoje zaspokojenie. Czeka i powtarza, że pragnie. Obrazem tego jest właśnie krzyż i padające z niego słowa. Bóg umiera z pragnienia.

Bóg cię pragnie, pragnie tego, żebyś stał się całkowicie wolny i w tej wolności wybrał Jego. Nie, nie dlatego, że tak będzie lepiej dla Niego. Dlatego, że dzięki temu zyskasz życie i to życie przepełnione sensem i miłością. 

3 myśli nt. „Jezus umiera na krzyżu. „I Thirst”

  1. Nigdy nie przypuszczałem, że można te słowa zinterpretować w ten sposób. „Pragnę” nigdy nie kojarzyło mi się z pragnieniem nas, z pragnieniem tego, byśmy byli wierni… Z drugiej strony nie lubię słowa „pożądanie”. Choć może tutaj rzeczywiście pasuje najlepiej…?

    • Zależało mi oddaniu tej głebi pragnienia i pożądanie temu najbardziej odpowiada – przeczytaj Pieśń nad piesniami: opisani tam modzi siebie własnie pożądają a księga ta jest interpretowana jako historia miłosci Boga i Jego ludu.
      Odważne, ale uważam, że głęboko prawdziwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s