Słownik słów passe, literka „s”

SPRAWIEDLIWOŚĆ

1. «uczciwe, prawe postępowanie»

2. «organa sądowe, sądownictwo, sąd, sądzenie»

Mylona z okrucieństwem i bezdusznością a tymczasem są to cechy charakteryzujące legalizm, nie sprawiedliwość. Kiedy Biblia mówi, że Bóg jest sprawiedliwy, ma na myśli to, że jest wierny Przymierzu z człowiekiem. Zaoferował nam relację na określonych zasadach a ponieważ zgodziliśmy się ja przyjąć, pozostaje jej wierny. Dla mnie jest to niesłychanie piękna i przez to pociągająca cecha Boga: jest sprawiedliwy. Obiecał, więc tak się stanie.

Bo obiecał.

Co ciekawe, przy takiej definicji sprawiedliwości ściśle wiąże się z nią miłosierdzie. Wręcz wypływa ze sprawiedliwości, ponieważ miłosierdzie Boga polega na tym, że kiedy ludzie zerwali z Nim przymierze; kiedy ja zrywam z Nim przymierze stwierdzając, że za płotem trawa jest bardziej zielona, On pozostaje wierny swojej obietnicy.

Legalizm mówi: kiedy jedna ze stron zrywa umowę, umowa przestaje obowiązywać. Bóg mówi: kiedy zrywasz przymierze, obiecuję, że będę czekał na twój powrót. Bo jestem sprawiedliwy i nie moge się zaprzeć samego siebie, zaprzeć mojej obietnicy.

W ludzkim doświadczeniu odpowiada to postawie osób wiernych współmałżonkowi, z którym żyją w separacji lub przez którego zostali opuszczeni. To jest w pewien sposób nadludzkie zachowanie, przekraczające ogólnie przyjęty konsensus i myślę, że nie do udźwignięcia bez pomocy łaski. Kształtuje ona w tych ludziach Boże podobieństwo polegające na byciu obrazem Jego miłosiernej sprawiedliwości, która jest otwarta na przebaczenie i czeka.

I jedno istotne dopowiedzenie: czeka na NAWRÓCENIE a więc zmianę. Nie powrót na stare śmieci, żeby jakoś przetrwać kryzys, po czym znów poszukać szczęścia gdzie indziej. Nie, żeby wrócić, trzeba się nawrócić. Najlepiej o 180 stopni 😉

2 myśli nt. „Słownik słów passe, literka „s”

  1. Napisalas Elu, ze milosierdzie wyplywa ze sprawiedliwosci, a ja wrecz jestem przekonana, ze to milosierdzie jest podstawa sprawiedliwosci. Bog-Milosc tworzy z milosci i do milosci czlowieka i swiat i ustanawia porzadek prawa – dla dobra wszystkich. Jego zas prawem najwazniejszym jest milosc Boga i blizniego. Notabene – Zydzi sprawiedliwosc odnosza raczej do spolecznosci a milosierdzie do jednostki.
    Milosc, milosierdzie stoi ponad sprawiedliwoscia, miesci ja poniekad w sobie. Bo przeciez kochajac kierujemy sie z pewnoscia takze i sprawiedliwoscia, sprawiedliwoscia ktora dyktuje nam serce. Mozna natomiast byc sprawiedliwym nie angazujac w to zupelnie milosci. Sprawiedliwym do bolu.
    ***
    Piszesz, ze sprawiedliwosc Boza to wiernosc Przymierza z czlowiekiem i dalej piszesz o wiernosci ludzkiej.
    W malzenstwie wiernosc nie dotyczy tylko i nie przed wszystkim zdrady. To ciagla decyzja jak tez i realizacja wyboru RAZEM, takze w sferze duchowej, no i do konca zycia. Wiernosc malzenska nie istnieje, nie moze istniec nez milosci.
    Czy stawiamy wiernosci granice? Naszej ludzkiej? I Bozej? Doktryna Kosciola twierdzi, ze smierc jest taka granica. Po smierci wieczna milosc Boza i Jego wiernosc jest juz zawieszona, a moja niedoskonalosc, ktora kierowalam sie tu na ziemi ma decydowac o wiecznosci.
    A przeciez Bog to nieskonczona Milosc, mowimy – nieskonczone milosierdzie. Dlaczego wiec Boza Milosc mialaby konczyc sie w chwili naszej smierci ziemskiej? Dlaczego nie mielibysmy juz zadnej mozliwosci zmiany? Skad takie przekonanie, ze szanse mamy tylko do momentu smierci? Dlaczego Bog Wiecznej Milosci w momencie naszej smierci zawiesza te swoja wieczna milosc?
    ***
    Mysle, ze to bardzo ciekawa sprawa z ta wiernoscia i takie m.inn tematy z nia zwiazane jak: wiernosc sobie, swoim zobowiazaniom, wiernosc i lojalnosc, wiernosc i sumienie, ktore rozwija sie, doskonali, zmienia, a my tymczasem slubowalismy, skladalismy obietnice, przyrzeczenia, rodzilismy sie na nowo.
    ***
    Przepraszam, ze tak duzo napisalam i ze tak po balaganiarsku, ale tym swoim tematem weszlas akurat w to, co ostatnio lezy mi na sercu.

  2. Bez sprawiedliwości miłosierdzie jest niemożliwe – ona jest podstawą do zaistnienia miłosierdzia podobnie jak nasze biologiczne życie jest podstawą do zaistnienia życia łaski, co wcale nie oznacza, że życie łaski jest mniej warte niż nasze biologiczne 😉

    Co do drugiego akapitu, odpowiem ci przysłowiem: w dniu Sądu ludzie będą się dzielić na tych, którzy powiedzą Bogu: „Bądź wola Twoja” i na tych, którym Bóg powie: „Bądź wola twoja”. Innymi słowy, to będzie moment poznania Boga, które nie pozostawi w żadnym z nas cienia wątpliwości co do tego, Kim On jest. Nasze poznanie będzie na tyle doskonałe, że umożliwi nam podjęcie ostatecznej decyzji co do tego, czy chcemy aby nas kochał. Jeśli ktoś odmówi przyjęcia tej miłości, Bóg uszanuje jego wolność. Tyle.

    Co do stałości obietnic i zmiany w nas: dlatego mówimy przy tego typu decyzjach o powołaniu. Bóg nam wskazuje przez to wezwanie zadanie, do wypełnienia którego zostaliśmy wezwani i wypełniając które najpełniej uda nam się do Niego upodobnić, najpełniej z Nim zjednoczyć. Dlatego pomimo, że się zmieniamy, jednak mamy pozostać wierni raz podjętemu zobowiązaniu. Tak to rozumiem.

    I ciesze się, że tak otwarcie piszesz:) I tak dużo 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s