Dawno temu, w starożytnym Rzymie

Berenike Secundusowi Korneliuszowi –  pozdrowienie!

Ufam, że trwasz w dobrym zdrowiu pomimo nadejścia jesiennych mgieł. U mnie rodzą one jedynie melancholię, co do której wiem, że wraz z nimi przeminie, na co czekam z tęsknotą.

Dotarła do mnie wiadomość, że Twój dostojny brat pojednał się ze swoją żoną, i wiadomość ta sprawiła mi wiele radości. Mam nadzieję, że teraz oboje już rozumieją radę, jakiej im udzielił Twój stryj, kiedy stali nad stłuczonym dzbanem. Uderzyła mnie jej prostota i mądrość: „Szczęśliwa miłość opiera się na trzech filarach: prawdzie, zaufaniu i przebaczeniu. Prawdzie o tym, że nie jesteście dla siebie nawzajem bogami, zaufaniu opartym na wzajemnej szczerości, wreszcie przebaczeniu, bo jako ludzie popełniamy błędy i jeśli je dostrzegamy i szczerze ich żałujemy, mądrość nakazuje przebaczyć.”

Gajusz uczynił z Kornelii bożka, dobrze, że nie zamknął jej razem z innymi larami! Ona w końcu uwierzyła w to, że wszystko może i jest nieomylna a potem oboje gorzko za to zapłacili. Oby opiekunowie ich domowego ogniska pozwolili im wyciągnąć z tego wnioski!

Pozdrów ich serdecznie ode mnie. Powierzam ich i Ciebie opiece Tego, któremu mój naród oddaje cześć w Jerozolimie!

Bądź zdrów!

2 myśli nt. „Dawno temu, w starożytnym Rzymie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s