Pozesłaniowo

Po nocy czuwania i wczorajszej uroczystości Zesłania Ducha Świętego wiem jedno: chcę czcić Boga, który jest potężny! Potrzebuję Jego wszechmocy, aby czuć się bezpiecznie, kiedy będę pełnić Jego wolę, potrzebuję dumy z Jego potęgi, aby móc przyjąć upokorzenia.

W czasie nocy czuwania ojcowie przypomnieli dawny ryt bierzmowania: kto chciał, podchodził i otrzymywał namaszczenie olejkiem na czole i wnętrzu obu dłoni podczas którego kapłan wypowiadał kolejno: „Bóg namaścił cię na króla [czoło], kapłana [prawa dłoń] i proroka [lewa dłoń], bądź mężny i pamiętaj o tym!” Słowom dotyczącym męstwa towarzyszyło uderzenie w policzek (kopania po piętach na szczęście nie było 🙂 ). Ten policzek miał w starym rycie wiele znaczeń, ale dla mnie jest ważne jedno – mam mieć odwagę przyjęcia w imię Chrystusa odrzucenia i uderzeń ze strony świata. Do tego potrzebuję oparcia, mocnego oparcia w Tym, Który mnie namaszcza. Wiary i zaufania w Jego moc dającą Mu ostateczne zwycięstwo.

Amen 🙂

5 myśli nt. „Pozesłaniowo

  1. Pytanie (z nutą prowokacji kontrolowanej) do Teologa (Teolożki?):
    Jeśli więc istnieje powszechne kapłaństwo Ludu Bożego, jeśli jesteśmy namaszczani na kapłanów (i proroków do tego), jaki jest sens sakramentu kapłaństwa (w polskiej praktyce: sakramentu izolacji człowieka i przeniesienia go na drugą stronę rzeki)?

  2. Przepraszam za spamowanie :), ale jeszcze jedna uwaga:
    Osobliwa to Potęga, która stwarza taki świat, jaki jest, a potem daje się zabić…
    Jest we mnie jakieś przekonanie (podtrzymywane np. przez Pieśń o Słudze Pańskim z Izajasza), że B. MA DO CZłOWIEKA SłABOść i ze słabości daje nam bycie i wszystko z nim. „Miłość to słabość” – jak mawiał Kieślowski. I czy chodzi o zwycięstwo? – chyba, że inaczej rozumiane, inaczej przyznane – przyznane słabym i przegranym…
    Pozdrawiam ze słabości do tego blogu 🙂

  3. Bohjan, ale Ty wcale nie spamujesz! 🙂
    I teologa, nie podoba mi się słowo teolożka, o powdzie niechęci pisałam poniżej w którymś z wpisów 😀

    Święcenia są uroczystym potwierdzeniem tego, że konkretny mężczyzna stał sie odpowiedzialny za duchowy wzrost i trwanie wiary we wspólnocie Kościoła. Dają one mu też (a właściwie przede wszystkim) moc sprawowania określonych sakramentów (bo nie wszystkich). W momencie święceń otrzymuje on łaski potrzebne do swojej posługi. Oczywiście jest to bardzo ogólna i powierzchowna definicja. Każdy z nas jest powołany do składania ofiary z siebie, ale ksiądz ma być w tym zakresie wyspecjalizowany, co więcej – ma pomagac innym w pełnieniu ich kapłaństwa.

    Myslę, że potęga Boga polega na miłości. Tzn. jest tak wielki, że może sobie pozwolić na objawienie się jako słaby. Ale ten obraz mocnego, potężnego Boga jest mi bardzo potrzebny, żebym mogła sie na Nim oprzeć. Nie mogę sie przecież oprzeć na kimś, kto mnie nie utrzyma…

    Bardzo mnie cieszy Twoja słabość do mojego bloga 🙂

  4. Tak mi się skojarzyło z tą gotowością do przyjęcia ciosów/policzków ze strony świata: pierwszy policzek otrzymuje się od biskupa… I może to być na. Wojtyła (jak w przypadku moich rodziców), ale można też trafić całkiem inaczej. Symbolika tego gestu nam się rozrasta: mamy być gotowi na przyjęcie ciosów ze strony ludzi Kościoła…
    A i tak najbardziej kojarzy mi się to z pasowaniem na rycerzy i uderzaniem płazem miecza po ramieniu. Zatem bierzmowanie to tworzenie chrześcijańskiej armii. Też nieźle, prawda? 😀

  5. Mhm. W „Królestwie niebieskim” też jest scena pasowania i główny bohater dostaje po twarzy. To ma psychologiczne uzasadnienie – ból i zaskoczenie powodują, że samo zdarzenie zapada w pamięć. Mnie Adams bardzo delikatnie uderzył i bardziej mi w pamięci zostało namaszczenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s