Bajka o dwóch niedźwiedziach i Psim stadzie

A opublikowal ją dzisiejszy Newsweek określając dominikanów dumnym mianem „ojców-wykształciuchów”. W roli niedźwiedzi obsadzili się panowie Duda i Makowski, psy to OPsy, czyli dominikanie. Tekst jest laurką ku czci tych dzielnych białoczarnych braci, którzy stojąc jak mur za przełożonym, który z kolei stoi jak mur za o. Mogielskim oparli sie kilkudziesięciogłowej hydrze Episkopatu. Bohaterscy bracia o heroicznej przeszłości i dumnej teraźniejszości walczą niby krzyżowcy z dwulicowością polskiej hierarchii.

Co mnie tak zdenerwowało? Otóż normalna reakcja prowincjała OPów została wykreowana na konflikt łamiący polski Kosciół na tych wstrętnych „prywaciarzy” i idealnych „habitowców”. I to jest właśnie złe: tworzenie podziału, obwoływanie świętej wojny i wybielanie i tak juz biało ubranych OPów. Ojciec Krzysztof zachował się NORMALNIE, tzn. ewangelicznie. I tyle, sprawa została zamknięta. Dominikanie w wielu diecezjach mają problemy w kontaktach z kuriami i bez peanów w Newsweeku.

Na dodatek w materiale są błędy: pomijam podpisanie zdjęcia z mszy duszpasterstwa Przystań jako zdjęcia Beczki. O wiele bardziej zabolało mnie zakończenie notki o kamedułach. Sugeruje ono, że poprzedni przeor Bielan, o. Maksymilian (który później wystapił z zakonu) kradł dziela sztuki i wynosił je jak prezenty dla swojej znajomej. Tymczasem sprawa ta została wyjaśniona i okazało się, że ta znajoma to emerytowana pani doktor, która leczyła mnichów a ponieważ w klasztorze nie było pieniędzy, żeby jej zapłacić, przeor skorzystał ze swojego zapisanego w konstytucjach przywileju zapłacenia z dóbr ruchomych. Po co oczerniać człoweika, który całą historię i tak odchorował i powtarzać kłamstwa, zwłaszcza, że miała to być notka o zakonie a nie wpis na pudelek.pl?

PS.
Zapraszam tutaj – warto przeczytać oświadczenie o. Prowincjała

11 myśli nt. „Bajka o dwóch niedźwiedziach i Psim stadzie

  1. Ja się zaczęłam zastanawiać po naszej rozmowie nad negatywnymi konsekwencjami dla OP. Tak, one są całkiem możliwe. No i ta niesprawdzona pogłoska o o. Maksymilianie z Bielan (czego niestety nie było w wersji internetowej tekstu, tak samo, jak źle podpisanych zdjęć).

    To niestety są media, że szukają prostych schematów na opisanie złożonych spraw. Bo gdyby chcieli to napisać dogłębnie, powstałaby wielostronicowa analiza a nie krótki artykuł. Czytelnik zaś niewiele by z tego zapamiętał. To widać w kryzysie. My doświadczyliśmy tego mechanizmu jako stowarzyszenie trójmieszczan pracujących i mieszkających w Warszawie – media namiętnie robiły z nas wrogów warszawiaków, chociaż żaden z nas nigdy o miejscowych nie wspominał, a podkreślaliśmy, że chodzi nam o stworzenie sobie sieci kontaktów towarzyskich i zawodowych.

    Mimo wszystko cieszę się z tego tekstu, bo mogę pokazać go niewierzącym osobom z mojej rodziny i napisać: taki też jest mój Kościół. (Ile miałam w święta na ten temat dyskusji, to moje, i jak słusznie zauważyła Jullka na blogu Szymona Hołowni, paradoksem jest, że musimy świecić oczami za tych hierarchów, z których postępowaniem same się nie zgadzamy)

  2. Wiem to od kogos, kto lubi „siac” takie sensacje, wiec postaram sie uscislic, jak jest naprawde i dam znac. Wlasciwie to ja sie tym nie interesowalam do tej pory, tylko przyjelam do wiadomosci i jakos w sobie przetrawilam.
    Wydaje mi sie niedorzecznoscia to, ze klasztor nie mial kasy na leczenie…
    Pani doktor leczyla mnichow? Ilu ?
    I trzeba bylo za to placic az dzielami sztuki?
    Przeciez oni ubezpieczeni wszyscy sa i zwykle maja niezla opieke lekarska ze wzgledu na szacunek, jaki wzbudza habit. Przynajmniej „moi” faceci w sukienkach zwyczajnie chodza do lekarza, normalnie stoja w kolejkach w przychodniach i lecza sie uczciwie w ramach ub. spol.

  3. Te dzieła sztuki to była jedna rzeźba i rycina z XIX wieku. Oni nie mają parafii, utrzymują się z tego, co dostaną od ludzi i sami sobie wyhoduja na ogrodzie. Żyją naprawde biednie, zwłaszcza, że utrzymanie tego klasztoru jest bardzo kosztowne.
    To nie parafia w centrum Tbg 😉 nie ma slubów, pogrzebów, chrztów, czasem trafi się jakaś intencja mszalna i to wszystko. A z ubezpieczeniem to nie iwem, jak to wyglada. Twoi je maja na ogół ze względu na to, że katechizuja albo sa na emeryturze.

  4. Ela, ja to wiem. Cos jednak nie jest w porzadku. Nawet jesli Maks odszedl z zakonu, to co to zmieni TERAZ?

    Nie chce nic pisac konkretniej, bo jak wspominalam – nie interesowalam sie tym – wpuszczalam jednym uchem, wypuszczalam drugim.

    Sprawdze, dopytam, to dam Ci znac. Nie wiem, na ile moje informacje sa prawdziwe, a daleka jestem od tego, by kogos skrzywdzic, nawet chyba nie chce w to wchodzic glebiej.

    Bardzo latwo jest kogos osadzic, potepic, czasem sa sprawy trudno wytlumaczalne. I trudno tez tlumaczyc sie calemu swiatu – chyba pod tym wzgledem dobrze rozumiem decyzje Maksa, by usunac sie w cien. Moze nawet odejsc.

    Maksymilian byl dobrym czlowiekiem, wiem, ze pomogl niejednemu, a na pewno komus, kto trafil niedawno i pod moje skrzydla… Ten czlowiek to moje zrodlo informacji – nawet nie informacji.
    Po prostu opowiadal mi o sobie – nie chcialabym tego wykorzystywac.

    Ale podobno tylko prawda moze nas uzdrowic… dlatego moze wazne jest jakies rozeznanie! Wlasnie przeciez to Wasza rola – dziennikarzy – rozeznawac, informowac, pisac. Czy prasa katolicka nie moze pisac wiecej o takich sytuacjach? Tak po chrzescijansku, bez lukru i bez plotkowania. Czy tak trudno dzisiaj dostac sie do Maksa i po prostu go zapytac?

    (Ps. Sama zyje prawie jak kamedula, ktory MUSI zyc w swiecie, bo bez tego nie ma pieniedzy. :):):) I zaglebiam sie ostatnio w poszukiwanie zakonnikow, ktorzy dawno temu odeszli z tego swiata – zapewniam, ze to o wiele przyjemniejsze!)

  5. Miałaś rację, o. Maksymilian nie jest już kamedułą. Poprawiłam tekst i dzięki za korektę 😉
    Całuję, siostro kamedułko Katarzyno od Zakonników Świętej Pamięci!

  6. Dzieki. Pozostaje jeszcze kwestia leczenia. Z tego, co wiem, nie bylo az tak zle u kamedulow, zeby nie mieli na podstawowe potrzeby kasy. Nawet pomagali innym, glodnym, bezdomnym, zagubionym.
    A ta pani doktor? Jak mogla wziac od biednych kamedulow wynagrodzenie w postaci zabytkowo-rzeczowej?
    Wedlug mnie tu jest wlasnie cos nie tak. Czy rzeczywiscie sprawa ta zostala wyjasniona???

  7. Głodnemu mogli udzielić ze swoich zapasów żywności a tu chodziło o gotówkę.
    Wyjaśnienie było w Dzienniku Polskim, ale teraz w sieci juz tego nie ma, trzeba by było miec dostęp do archiwum Dziennika Polskiego. Mi tę sprawe wyjaśnili tynieccy benedyktyni, zreszta jeden z nich jest teraz przeorem na Bielanach (o. Marek). Stąd wiem, że o. Maksymilian korzystał ze swoich uprawnień przeorskich.
    Poza tym każdy inaczej definiuje podstawowe potrzeby. Dla niektórych leczenie specjalistyczne w ten zakres juz nie wchodzi…

  8. Nie chodzi o jakas chwilowa zapomoge. Nasluchalam sie opowiesci od kogos kto tam mieszkal poltora roku.

    Jednak nie jest to wyjasnione jasno. Ta pani doktor nadal mi sie nie podoba. Na emeryturze to chyba nie miala juz prawa do leczenia i wynagrodzenia…

    Kosciol jest chory. Potrzebni sa tacy ludzie jak Mogielski czy Poplawski, ktorzy maja odwage bronic prawdy, ale potrzebni tes sa swieccy, moze nawet anty-koscielni dziennikarze, ktorzy beda polemizowac. I takie dyskusje. Inaczej nie wyzdrowiejemy.

  9. „potrzebni tes sa swieccy, moze nawet anty-koscielni dziennikarze, ktorzy beda polemizowac”
    Jak to powiedział kolejny OP w „liberalnych mediach”: katolicy powinni być antyklerykalni (cytat niedosłowny) 😀
    Potrzeba nam przejrzystości, inaczej zawsze coś wylezie spod szafy… Prowincjał swoimi wypowiedziami sprowadza wszystko do odpowiednich rozmiarów: bez zbędnych pyskówek albo pseudo-uprzejmych słówek kurialnych odpowiada na zarzuty. Wzruszająca jest zresztą ta praktyczna unanimitas 😀
    Natomiast co do tekstu w Newsweeku, to zauważcie, że o. Krzysztof sprzeciwia się właściwie tylko tytułowi artykułu (i ogólnej wymowie tekstu o walce dominikanów z episkopatem), natomiast o pozostałych faktach, opisanych przez gazetę, dyplomatycznie milczy. Cóż, nie polemizuje się z faktami 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s