Sypany Poniedziałek

Sypany, bo z góry leci z rzadka takie małe białe, co mi wygląda na czyszczenie magazynów z zaległych zimowych opadów. Szaro i mrocznie, wspomnienie wczorajszego słonecznego poranka to historia z innej bajki. A propos wspomnień: z tegorocznego Triduum został mi jeszcze jeden obraz. Wielkosobotni poranek, pustawy, cichy kościół. Przy ołtarzu kręcą się incognito* bracia przygotowujący bazylikę na […]