Jestem pociągająca

Proces przeistoczenia rozpoczął się już w porannym pociągu do Warszawy. Jak zwykle poszukiwanie właściwego przystanku właściwego autobusu w okolicach dworca Warszawa Centralna przyniosło odpowiednie skutki dopiero po usilnym duchowym molestowaniu św. Antoniego i mojego Anioła Stróża. Że też wcześniej nie wpadłam na to, żeby od tego zacząć… hm… 20 minut błąkania się po zimnych ulicach – masakra.

Do autobusu wsiadłam nerwowo przeglądając torebkę i kieszenie w celu znalezienia suchej chusteczki. Poranne wstawanie w połączeniu ze stresem i mglisto-wilgotną pogodą zrobiło swoje. Do radia dotarłam pomimo bardzo tfurczej numeracji budynków na Łazienkowskiej (najpierw jest 6a a potem 14…) oraz sporego stopnia komplikacji wejść w cegalnym budynku stanowiącym kościół oraz jego zaplecze. Miałam szczęście, że trafiłam na listonosza, który uprzejmie wskazał mi drogę. Tak więc dotarłam do radia – w stanie wskazującym na spore zużycie chusteczek tudzież aspiryny, z wzrokiem nieco mętnym, choć z błyszczącymi od stanu podgorączkowego oczyma. Głosu wystarczyło mi tylko na prezentację w sekretariacie, potem było już tylko gorzej.

Nagraliśmy dwa razy po 30 min., audycje o dwóch numerach kwartalnika (80 i 81). Nie pamiętam za bardzo co mówiłam, pamiętam natomiast, że rwał mi się wątek, zwłaszcza pod koniec. Dobrze, że to nie było na żywo… Zwłaszcza, że w pewnym momencie straciłam na kilka minut kompletnie głos.

Głodna, zmęczona i zapchanym już maksymalnie nosem dotarłam na Krakowskie Przedmieście, gdzie Anetka poratowała mnie pizzą i grzanym piwem z sokiem malinowym. Pizzunia lizać paluszki, mmmm… I ta przyjemność rozmowy z kimś, kto cię dobrze rozumie.

Jak wreszcie wsiadłam do pociągu, to zasnęłam i obudziłam się na sprawdzanie biletów a potem przed Krakowem. Jak on pięknie wygląda nocą. Kocham to miasto.

A dziś jestem nadal pociągająca, oczka mi się szklą, cera blada. Jak to jeżdżenie do stolicy potrafi skorygowac image 😉

4 myśli nt. „Jestem pociągająca

  1. Mogłaś zadzwonić, bym Cię pokierowała 🙂 Najlepszy dojazd jest w każdym razie 520, przystanek na przeciwko Domów Centrum – to jedyny przyspieszony, który zatrzymuje się na Trasie Łazienkowskiej przy tym żółtawym budynku, w którym mieści się radio (inne przyspieszone się tam nie zatrzymują). Jeździłam tamtędy ponad dwa lata do poprzedniej firmy, a do radia też wiem, jak trafić. Więc gdybyś w przyszłości potrzebowała nawigacji to pytaj śmiało 🙂

    Swego czasu wynajmowaliśmy u nich studio nagraniowe na nagranie wywiadów komercyjnych (nomen omen, dla kampanii edukacyjnego dotyczącej zdrowia zatok przynosowych) i parę razy musiałam tam pojechać. Raz zdarzyła się dość tragikomiczna sytuacja, bo kiedy montowaliśmy nagranie, w studiu nagrywał swoje „Pocieszenie i strapienie” Robert Tekieli. Prowadził wywiad z jakąś dziewczyną, ale co jakiś czas odwracał się w naszą stronę, robiąc dziwne miny w stronę realizatora, potem zaczął grozić pięścią, aż w końcu wdarł się do realizatorki wrzeszcząc: „ja tu mam niedoszłą samobójczynię, a tutaj ciągle zdrowe zatoki i zdrowe zatoki!”. Okazało się, że było gdzieś jakieś przebicie i słyszał z dyżurki kawałki montowanego przez nas wywiadu…

    Zapewniam, że montują dobrze i śladu po Twojej zdrowotnej niedyspozycji nie będzie 🙂 Zdrowia życzę! (a zwłaszcza zdrowych zatok)

  2. Te zatoki mnie prześladują… 😀
    Dzieki za propozycje pomocy, w takich wypadkach niestety zachowuję się jak facet, tzn. nie spytam o drogę, tylko sama szukam do upadłego. Najwyraźniej czas zmienić taktykę działania.
    Efekty montażu będzie można usłyszeć w przyszły piątek po 14.00 w Radiu Józef, albo na http://www.sielskiefale.pl
    Zapraszam 😉

  3. Współczuję serdecznie. Nie cierpię, kiedy sam jestem „pociągający” i czuję, że „mam wszystko w nosie”. Na takie momenty polecam przede wszystkim inhalacje. Mnie zwykle pomagają i po 2-3 dniach wracam do formy. Czego i Tobie życzę…

  4. Dzięki 🙂 Zastosuję, intuicja mi mówi, że to dobry kierunek.
    U mnie już lepiej – mam kochaną szefową, wczoraj z własnej inicjatywy puściła mnie wcześniej do domu, dzięki czemu przespałam całe popołudnie. Odżywam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s