Udowodniono mimo woli

Wczoraj ujawniłam swoją twarz bratu, który jest redaktorem naczelnym Teofila, pisma dominikańskich braci-studentów i dzięki którego uprzejmości w 80 numerze kwartalnika ukazał się tekst o. Wojciecha Giertycha OP. Brat wcześniej otrzymał tzw. egzemplarz okazowy. Spytany o wrażenia odparł po sekundzie: „Ładna grafika”.

😀

I tak oto mamy dowód niewprost na rzeczy dwie: po pierwsze – mężczyźni są wzrokowcami, po drugie – nawet ładna grafika niekoniecznie przekonuje do lektury 🙂 Bo wersji, że brat przeczytał i uznał poziom za nędzny nie biorę pod uwagę…

3 myśli nt. „Udowodniono mimo woli

  1. mam podobne doświadczenie ze współpracy z dziennikarzami jeszcze w agencji PR. dopóki nie spotkali mnie osobiście na konferencji, kontakty wyglądały zupełnie inaczej. po spotkaniu osobistym współpraca stawała się łatwiejsza. od płci to aż tak nie zależało, sporo kobiet też pamięta raczej twarze niż nazwiska. bardziej liczyła się twarz, wrażenie, jakie człowiek robi całościowo.
    co do ładnych okładek. znam też przypadek książki, która jest świetna, ale została wydana na kiepskim papierze i ma brzydką okładkę. i przez to źle się sprzedaje, bo dużo mniej ludzi sięga po nią w księgarni. więc wygląd może nie jest sprawą pierwszej wagi, ale też jest ważny.

  2. Po prostu nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu. Przekonałam się już o tym kilka razy: oprócz tego, że łatwiej się wtedy współpracuje, to też głupio jest wywinąć jakiś numer komus, kogo znasz juz osobiście ;>

    Dzięki za dobre słowa o znaczeniu grafiki – lejesz miód na me serce ;)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s