Imprezka

Apetyczne ciasto babci ojca Mateusza, butelka białego, słodkiego wina i lokal wydawnictwa. Do tego równe towarzystwo i słodkie plotki, oraz docinki (- Co to za ciasto? – Babcia Mateusza.- O kurcze, a ja zjadłem już dwa kawałki!). Jak widać imieniny WAK-a są nad wyraz potrzebnym i miłym wydarzeniem. Wręcz koniecznym do właściwego funkcjonowania instytucji! Idyllę przerywały tylko telefony od chętnych do pracy w charakterze przedstawiciela handlowego wydawnictwa, akcja poszukiwawcza wciąż trwa, w świat poszły ogłoszenia i nawet zjawiają się chętni.

A mi tak strasznie chce się spać… Tak bardzo chce się spać… Wczoraj w nocy budziły mnie nieustannie koszmary typu dostaję telefon, że na okładce jest literówka i przez to cały nakład idzie na przemiał. Bogu dzięki numer 79. mam już w ręku (tylko tydzień obsuwu wobec zakładanego terminu, nie jest źle) i na okładce literówki brak. Wniosek jeden – sny też powinny startować w wyborach, poziom załgania mają podobny do większości kandydatów.

Ech, byle do domu i spać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s