Pedros…

…czyli kawa od Naszego Nieoficjalnego Dostawcy. Mmmmm… Jaki smak… Jaki zapach… Wciąż żywy we mnie sybaryta pomrukuje z zadowolenia. Ciśnienie też jakby się podniosło – zdecydowanie to są te krótkie chwile w życiu, kiedy jakby łatwiej żyć. Wydawnictwo wciąż szuka przedstawiciela handlowego. Cieszyłam się, że rynek pracy w Polsce stał się luźniejszy, ale teraz doświadczam […]